Od 1 stycznia 2026 r. wchodzą w życie przepisy, które podnoszą limit zwolnienia z VAT z 200 000 zł do 240 000 zł rocznego obrotu. To pierwsza zmiana od wielu lat i – przynajmniej na papierze – ma być ukłonem w stronę najmniejszych firm. W praktyce może jednak rodzić kilka pytań.
Na czym polega zwolnienie podmiotowe z VAT?
Jeśli w ciągu roku nie przekroczysz ustawowego limitu sprzedaży, możesz działać bez rejestracji jako czynny podatnik VAT. To oznacza mniej obowiązków ewidencyjnych i brak konieczności doliczania podatku do ceny. Rozwiązanie jest popularne wśród mikroprzedsiębiorców, ale nie dotyczy wszystkich branż – np. doradców podatkowych, prawników, jubilerów czy sprzedawców części samochodowych. W tych zawodach VAT naliczasz od pierwszej transakcji.
Jak będzie od 2026 roku?
-
Obecny limit (2025 r.): 200 000 zł
-
Nowy limit (od 2026 r.): 240 000 zł
-
Różnica: +40 000 zł w skali roku
Te dodatkowe 20% „marginesu” może sprawić, że część przedsiębiorców dłużej utrzyma status „bez VAT” lub w ogóle uniknie obowiązku rejestracji.
Problem roku przejściowego
Tu robi się ciekawie.
Jeżeli w 2025 r. przekroczysz 200 000 zł, ale nie dobijesz do 240 000 zł, naturalne pytanie brzmi: czy możesz od stycznia 2026 r. wrócić do zwolnienia?
Nowelizacja sugeruje, że tak – bez rocznej przerwy, którą przewiduje obecny art. 113 ust. 11 ustawy o VAT. Tyle że… tego przepisu nikt wprost nie wyłączył. W efekcie możemy mieć sytuację, w której przedsiębiorca i fiskus inaczej interpretują moment powrotu do zwolnienia. A to prosta droga do sporów.
Co to oznacza w praktyce?
-
Jeśli w 2025 r. Twój obrót będzie bliski 200 000 zł – przemyśl, czy chcesz przekraczać próg przed wejściem nowego limitu.
-
Monitoruj oficjalne komunikaty MF – możliwe, że pojawi się interpretacja ogólna rozwiewająca wątpliwości.
-
Jeśli prowadzisz działalność w branży, która może skorzystać z wyższego limitu, rozważ dostosowanie strategii sprzedaży do zmiany przepisów.
Wnioski eksperta Complex Finance
Podniesienie limitu to krok w dobrą stronę, ale sposób wprowadzenia przepisu przejściowego jest daleki od ideału. Najbliższe miesiące pokażą, czy fiskus będzie skłonny interpretować nowe prawo zgodnie z jego duchem, czy raczej literalnie – na niekorzyść przedsiębiorców.
Rada: Planując obrót na przełomie 2025/2026 roku, patrz nie tylko na wysokość sprzedaży, ale też na moment powstania obowiązku podatkowego. W niektórych przypadkach wystarczy przesunięcie faktury o kilka dni, by uniknąć rejestracji do VAT na cały kolejny rok.